Etykiety

sobota, 7 lutego 2026

Majin Tensei 1, opis przejścia - część 2

 28) Baptism in Flames

Po raz pierwszy mamy tu obszary lawy i ognia. Nad lawą mogą się poruszać tylko latające demony.  W tej walce potrzebujemy 2-3 latających. Uriel będzie idealny. Najpierw musimy wytrzymać atak wroga. Gdy zredukujemy jego siły, wtedy wysyłamy nasze latające demony, aby zablokowały generatory. Obok generatorów są czerwone punkty, są to miejsca leczące.  

Po wygraniu tej bitwy ruszajmy na zachód.

29) Bloodthirsty world 

Prosty scenariusz, o ile mamy latające demony, a powinniśmy mieć. Wysyłamy jednego by zabezpieczył generator na wschodzie, a bohater i bohaterka sami powinni dać sobie radę z wrogami, bo nie są zbyt silni.

Po walce pojawi się Raphael. Jeśli mamy Uriela i magia bohatera wynosi 15 lub więcej, wówczas Uriel dołączy do nas.  Następnie idziemy na północ.

30) What's really important?

Zaczynamy w otoczeniu demonów neutralnych, ale w większości bardzo słabych. Od razy zablokujmy generator na wschód od nas. Teraz musimy po prostu iść przed siebie, spiralką, tak by dotrzeć do centrum. Do walki wystarczą bohater i bohaterka, demonów używajmy, by blokować kolejne generatory.

Po walce możemy odwiedzać tę lokację ponownie, jesli chcemy nabijać sobie expa. Natomiast aby pójść naprzód,  idziemy na południe, a potem cały czas na wschód.

31) Survive the demon onslaught 

Kolejna lokacja z ogniem. Tu niestety nie da się łatwo zablokować generatorów, chyba, że mamy bardzo silne latające demony - wtedy ten poziom pójdzie nam szybciutko. W innym przypadku nie ma wyboru, trzeba najpierw odeprzeć atak, najlepiej koło punktów leczących, a potem powoli, metodycznie iść na północny wschód.

Po walce możemy skorzystać z usług związanych z fuzją demonów, zapewne jest tu co robić. Dbajmy o demony latające, za chwilę znowu ich bardzo będziemy potrzebować. Dalej jest sklep. A gdy pójdziemy dalej, czeka nas kolejna bitwa. 

32) Thrones in Flames

Pierwsza w tej połowie gry walka z bossem. Na początku tworzymy duży (4-5 demonów) dywizjon lotniczy i wysyłamy go na północ, bo są tam cztery generatory do zablokowania. Bohater i bohaterka niech idą normalną drogą, stopniowo kasując każdą przeszkodę. Sam Belial jest wrogiem nastawionym na magię, nie jest specjalnie silny w walce wręcz, ale ma mocne czary, dlatego najlepiej załatwić go na jeden raz kilkoma mocnymi demonami. 

Po walce czeka nas scenka, po której bohaterka nas opuści. Ruszamy na północ.

 

33) Dark mouth swallows all

Pogadajmy z facetem w chatce obok początku. Zajmijmy szybko pozycję wokół dwóch zielonych fontann - one leczą tak jak inne i przygotujmy nasze najlepsze demony do walki. Teraz musimy wytrzymać atak masy demonów - wysyłanie latających do przodu odradzam, bo wróg ma ich sporo i mogą łatwo otoczyć nasze. Lepiej jest po prostu wytrzymać atak wroga, wybić wszystkie jego mocniejsze demony i dopiero potem, powoli iść naprzód. Teraz przywołanie szybszych, latających demonów ma sens.

Po walce mamy dwie opcje - iść na północ lub na zachód. Wybieramy drogę na zachód.

34) High Labyrinth

Ten poziom wprowadza nowy element - teleporty. Latające demony ponownie bardzo się przydadzą. Naszym celem jest dotarcie do wyspy na północnym wschodzie i zabranie stamtąd artefaktu. Wróg na szczęście trzyma się swoich wysp. Jedyne, czym się należy martwić, to szybkie zablokowanie generatorów.

Gdy zdobędziemy artefakt, wracamy do początku i opuszczamy planszę punktem wejścia. Teraz cofamy się do Risou Temple, świątyni niedaleko początku tej połowy gry. Tam znajdziemy bohaterkę, która powróci do drużyny. Wracamy teraz nad przełęcz, mamy tu dwie opcje. Albo most albo dziurę. Most to zasadzka i prawie nie do przejścia.

35) Trap

To jest wersja przez most - w praktyce nie do przejścia, bo musimy pokonać 32 klony Ariocha. Trzeba by mieć drużynę na bardzo wysokich poziomach i równie potężne demony, by to zrobić. Opcjonalnie, możemy wezwać cztery bardzo szybkie demony, by zgarnęły nam kamienie szlachetne ze skrzyń i się wycofać.

Idziemy zatem do dziury.

36) The Forgotten path

Po prostu przechodzimy na drugą stronę, w skrzyniach jest trochę gotówki. Nie ma tu wrogich demonów, są tylko słabe neutralne i jeden lepszy, Undine, którego warto zrekrutować.Aby pójść dalej, musimy wyjść północno-zachodnim rogiem.

37) Straight into oblivion 

Identyczny poziom jak poprzednio. Wyjście jest w północno-wschodnim rogu.

38) Glimpse beyond the light

Trzeci i ostatni z "pustych" poziomów. Wyjście jest po środku.

Gdy zaliczmy ten poziom, to nasza podróż przez ten loch dobiegnie końca.  

39) Flank the enemy

Ogromna plansza, więc znowu lotnicy będą podstawą, by ją szybko zaliczyć. Większość obecnych tu demonów jest śmiesznie prosta. Postarajmy się, aby mieć jedno miejsce na demona wolne pod koniec scenariusza.  Gdy bowiem zabijemy ostatniego wroga, pojawi się Gabriel. Jeśli mamy wolne miejsce i mamy Uriela, to dołączy do nas. 

Na północ od nas jest świątynia, w której możemy dokonywać fuzji demonów.  Nasza droga prowadzi natomiast na wschód od dziury, z której wyszliśmy.

40) Nihon Daijou Ikouten

Wyślijmy od razu grupę latającą na południowy zachód, generatora raczej nie da rady zabezpieczyć, ale na pewno zatrzyma atak stamtąd i może poszarpać wrogów po drugiej stronie dziury. Bohater i bohaterka muszą iść piechotą do teleportu na południu. Wrogowie po stronie lewej są prości, co po prawej stronie też nie powinni być trudni. Naszym celem jest dotarcie do świątyni w południowo-wschodnim rogu. Mieszkający tam kapłan da każdej postaci po 3 punkty rozwoju. Nasza dalsza droga prowadzi na północny zachód, do obszaru pokrytego śniegiem.

41) Sophista: The Cursed Land

To starcie można rozpocząć tylko z bohaterką, jeśli jakimś cudem jej nie mamy, to musimy po nią wrócić. Jest to walka z bossem. Przyda się tu dużo demonów. Naszą strategią powinno być przebicie się do Balama, a następnie poblokowanie demonami nie tylko generatorów, ale i pól leczących, bo gdy Balam trochę oberwie, to zaraz się pobiegnie leczyć. Jak większość bossów, jest szczególnie mocny w magii, ale fizycznie szału nie robi. Walczymy na małym obszarze, więc warto korzystać z ataków obszarowych bohaterki, szczególnie, by eliminować nimi slimy, które mają bardzo mocne czary.

Po walce zostanie nam zadana seria pytań - odpowiedzi "yes" będą nas nachylać w stronę porządku, "no" w stronę chaosu, a "I don't know" ku ludzkości. Po rozmowie idziemy na północ.

42) Crossing the river of Grief 

Bohaterka zaczyna na drugim końcu. Dajmy jej szybko ekwipunek podnoszący obronę i ustawmy na jednej z leczących fontann. Przez większość gry będzie musiała się bronić i leczyć przed hordą demonów - pilnujmy, by nie dostała statusu Seal.

Bohater niech przywoła demony latające, szybko zablokuje nimi generator na północy i pędzi pomóc bohaterce. Gdy będziemy jej blisko, wtedy przywołuje demony bojowe i pomagamy jej, starając się szybko oczyścić i zająć pola leczące. 

43) Being Courageous - The Golden Scepter

Ponownie zaczynamy podzieleni. Po pierwsze, upewnijmy się, że mamy w drużynie jedno wolne miejsce na demona. Po drugie, tworzymy dwa zespoły demonów. Jeden wysyłamy na pomoc bohaterce, która idzie na południe. Drugi idzie z bohaerem na północ. To powinno szybko załatwić sprawę. Po walce pojawi się Michael i, jeśli mamy wolne miejsce wśród demonów, dołączy do nas. 

Dalej możemy iść na wschód i wejść do sklepu. Na zachód nie ma strzałki, ale jeśli tam pójdziemy, to znajdziemy ukryty poziom.

44)  The Sleeping Lion

Jeśli w naszej drużynie nie ma Uriela, to nie będzie tu wrogów, jedynie neutralne demony. Jest tu sporo mocnych neutralnych demonów, co można wykorzystać, by wzmocnić naszą drużynę. Co jest ważne, można tu potem wracać. Aby zakończyć, musimy wyjść tym punktem, z którego weszliśmy.

Nasza dalsza droga prowadzi na północ.

45) Invisible General

Scenariusz, które może męczyć. Mamy na starcie cztery generatory, ogrodzone górami, które będą produkować Leviathany - nie tylko silne, ale jeszcze często zatruwające. Na Leviathany najlepiej sprawdzają się czary z rodziny Zio. Tym razem więc nie da się stworzyć po prostu silnej grupy latającej i obsadzić generatory. Musimy trzymać naszych lataczy blisko i pomagać im w walce z Leviathanami, bo sami mogą sobie nie poradzić. Jeśli mamy demony leczące zatrucie (Czar Posmundi) to także bardzo się przydadzą.

Jeśli nie sprzymierzyliśmy się z aniołami, to po walce pojawi się Bishamoten i dołączy do nas, o ile mamy miejsce. Po wygranej idziemy na wschód.

46) Sealed off Cavern

Bardzo prosty i oczywisty scenariusz, nie ma tu miejsca na finezję, po prostu idziemy przez cały poziom, aż dojdziemy do schodów na następny

47) In the frozen world 

Ten poziom możemy przejść szybko, przyzywając kilka demonów i po prostu kasując każdego wroga na drodze, albo powoli, skupiając się na bohaterze i bohaterce, co pozwoli nam nałapać ogromne ilości expa. Ale nawet w drugim przypadku dobrze mieć co najmniej jednego demona leczącego pod ręką.

48) Save a prayer 

Od razu przywołujemy grupę demonów i szybko obsadzamy najbliższej generatory, po czym kierujemy się ku tym dwóm na północy. Nie powinno być trudno, jeśli się pospieszymy.

Po zaliczeniu tego poziomu wracamy na główny szlak i idziemy na północ.

49) The Lost

Kolejne starcie z bossem, tym razem z Astarothem. Przedmioty w skrzyniach na północnym wschodzie i wschodzie to fragmenty zbroi Masakado, jeden z najlepszych zestawów w grze, w dodatku niedostępny w inny sposób. Tutaj taktyka zależy mocno od naszych demonów, ale dobrze jest obsadzić generatory i odciągnąć od Astartoha część pilnujących go demonów. Bohater i bohaterka niech zaliczą kółko wokół planszy i kiedy dotrą do Astarotha, wokół niego nie powinno już być zbyt wielu demonów. To pozwoli załatwić go bez większych problemów.

Po wygraniu walki, o ile nie stoimy po stronie aniołów, możemy zabić Astarotha lub darować mu życie i dołączyć go do drużyny. Następnie ruszamy na północ.

 50) The Parched Land

Koniec śniegu, ale teraz błoto. Znowu będzie sporo powolnego poruszania się. Na początku szybko blokujemy generatory na zachodzie i wschodzie, po czym rozprawiamy się ze szkieletami. Stwórzmy dwie grupy, każdą z jedną postacią i demonami, po czym wyślijmy je w dwa pozostałe rogi. Dobrze, by każda grupa miała postać/demona leczącego truciznę, bo generatory u góry tworzą Leviathany. 

Po wygraniu walki, o ile nie stoimy po stronie aniołów, dołączy do nas Izanami.

51) Sanctuary

Dziwna mapa. Zero generatorów, słabe demony. Ale sztuka polega na tym, aby przejść ten poziom bez zabijania demonów - jeśli zabijemy choć jednego, to dostaniem najgorsze zakończenie w finale gry. One same nas nie będą atakować, natomiast mogą tu i ówdzie zablokować nam drogę. Dlatego dobrze jest wysłać demony latające, aby uprzednio obsadzały przejścia przez rzeki błota i umożliwiały nam bezproblemowe ich przekraczanie. Gdy dotrzemy do świątyni po środku, czeka nas scenka.

 Po jej obejrzeniu ruszamy na północ. Mamy tu kaplicę do fuzji oraz sklep. Nasza dalsza droga doprowadzi nas do urwiska. Tu czeka nas kolejna scenka.

52) The Breakthrough

Od razu przywołajmy sporo demonów. Dwie grupy wysyłamy do zabezpieczenia generatorów na północnym wschodzie i zachodzie, bo to daleko. Główna grupa musi oczyścić centrum, a potem północ, gdzie czeka nas dość ciężka przeprawa z grupą mocnych wrogów. Aby zakończyć poziom, musimy wyjść północnym wyjściem.

 53) Pandemonium

Kolejny duży poziom, gdzie na dodatek używanie ataków grupowych będzie trudniejsze. Tym razem wskazane jest bardziej powolne i metodyczne działanie. Szczególnie, że grupa finałowych demonów przy schodach jest naprawdę mocna.

54) At the end of the long road...

Jeszcze jeden wielki poziom na którym nie ma co kombinować, droga jest jedna, idziemy przed siebie, posyłając demon po drodze do odnóg, by blokowały generatory. 

55) Apocalypse 

Czas na starcie z Lucyferem. Poziom jest mały i nieskomplikowany. Pokonujemy wrogów grupami - jedynym problemem może być Arioch, który blokuje nam jedyne przejście. Można się pokusić o zrobienie mu miejsca, wtedy jest szansa, że pogoni za nami i łatwo się podłoży. Sam Lucyfer jest dość mocny - jest odporny praktycznie na całą magię i ma mocne ataki fizyczne. Na szczęście głównie używa słabej magii. 

56) A Fierce Battle - The Imperial Force

Ogromne pole bitwy. Zostaniemy zaatakowani z kilku kierunków na raz, dlatego na początku przywołujemy demony i po prostu się bronimy, aż z atakujących nic nie zostanie. Następnie formujemy trzy oddziały. 

Tutaj mamy ważny element - na planszy są dwa mocne demony - Vrirta w północno-wschodnim rogu i Dagon, w północno-centralnym. Vritra musi zostać zabity pierwszy.

Pierwszy zespół, złożony z lataczy, wysyłamy na północny zachód, do generatora - w jego kierunku ruszy też zapewne Dagon. Drugi, złożony z bohaterki i demonów, na północny wschód, tam jest Vritra, którego trzeba zabić jako pierwszego. I trzeci, na południowy wschód, z całą resztą, do ostatniego generatora. Powinno pójść gładko. Upewnijmy się, że mamy w drużynie miejsce na choć jednego demona.

Po walce pojawi się Shiva, który do nas dołączy, o ile Vritra zginął zanim został zbaity Dagon

57) Phalanx - Ready for War

Kolejny poziom z teleportami, ale dzięki temu można go bardzo szybko zaliczyć. Wysyłamy bohatera trasą a - c - e i idziemy do punktu, który przeniesie nas na następny poziom. Bohaterka może w tym czasie powalczyć z demonami i zdobyć trochę expa.

58) The Final Countdown - Life or Death 

Kolejny poziom, na którym można się ostro zaplątać, bo tutaj teleporty działają podstępnie - niektóre są normalne, a niektóre zmieniają kierunek po każdym użyciu. Niemniej, można ten poziom zakończyć szybko, jak poprzedni, najkrótsza trasa to: j/b - b/e - b/e (tak, po raz drugi) - e/h - e/h - h/i - h/i - i/j i do ostatniego teleportu na południu, by wyjść z tego poziomu. Tutaj lepsza jest do przechodzenia bohaterka, bo może się leczyć, a jej czary pozwolą sobie łatwiej radzić z demonami pilnującymi teleportów.

59) Judex - who can be called a hero?


 

Finałowy poziom i walka z Satanem. Niestety, znowu teleporty i to te podwójne. Dla bohatera najkrótsza trasa do finałowego bossa to: a/g - c/d - d/e - f - f - f/h - j - j - j/k Dla bohaterki będzie to: i/b - b/c - c/d - d/e - f - f -f - j - j - j/k .

Gdy dojdziemy do K, to walczymy powoli i metodycznie, wykasujmy tyle demonów ile się da, zanim Satan na nas ruszy. W walce z nim koniecznie zabezpieczmy wszystkie punkty leczące, bo inaczej będzie się leczył. Dobrą opcją jest przycisnąć go do ściany i nie pozwalać mu się rusząć, a pilnujących go leczyć i atakować fizycznie bohaterek i bohaterką. To powinno rozwiązać problem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz